Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 008 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

NIc się nie dzieje

poniedziałek, 28 czerwca 2010 23:49

     Robię przegląd blogów i widzę: ludzie piszą o miłości, o wyborach, ciekawych podróżach a u mnie nic się nie dzieje :-\ Zakładając blog miałam na myśli pisanie czegoś w rodzaju pamiętnika ale widzę, że mi się jakoś nie chce, nie mam natchnienia albo zwyczajnie nie mam o czym pisać bo: wybory mnie nie obchodzą - ten temat tak jak i temat religii istnieje obok mnie. Był czas, że mogłam o tym dyskutować miałam coś do powiedzenia a teraz koniec. Dyskusje na te tematy stawiam na równi z podniecaniem się tym, iż Edzia Herbuś nie oderwała z podeszwy buta metki z ceną... Będzie co będzie mam to w dupie. Mundial to też jakaś dziwna sprawa. Nie rozumiem po co to komu, no ale może to dlatego, że bądź co bądź jestem kobietą i mogę się nie znać. Więc skoro jestem kobietą to powinnam napisać może coś o miłości? Ale o tym też nie napiszę bo aktualnie nie jestem w nikim zakochana ani też nikt mi nie złamał serca a  poza tym chyba jakoś mało romantyczna jestem tak w ogóle.

Nigdzie też nie wyjeżdżam, dzień płynie za dniem jednym słowem NUDY ! :-\

 

     W piątek było zakończenie roku szkolnego. Mój synio dostał pierwsze świadectwo w swoim życiu. Przyniósł mi, przyjęłam z uśmiechem. Czytam i uśmiech na twarzy został ale był to już sztuczny uśmiech bo cieszyć się nie mam z czego... Opis mojego dziecka i jego postępów w nauce jednym słowem można ująć jako nieciekawy :-( Muszę niestety całe wakacje intensywnie z nim pracować jeśli chcę żeby dał sobie radę w 2 klasie. Miesiąc temu zakupiłam mu już nawet „specjalny" Elementarz ułatwiający naukę czytania. Tylko, właśnie - miesiąc temu kupiłam na allegro... i do tej pory go nie mam, bo durna zamówiłam zwykłą przesyłką a jak się okazuje u pani, która prowadzi te aukcje akurat takie zwykłe przesyłki mają w zwyczaju ginąć w drodze, więc straciłam już nadzieję, że kiedykolwiek książka do mnie dojdzie...  

     W sobotę z kolei spędziłam pracowicie dzień. Najpierw porządki w domu jak zwykle a potem pojechaliśmy do dziadka. Przyjechała na parę dni ciotka więc razem zrobiłyśmy już na miejscu pranie. Normalnie to zabieram pranie dziadka do domu i piorę w automacie ale teraz żeby mnie odciążyć ciocia wyciągnęła Franię i ona prała a ja wszystko płukałam na dworze i rozwieszałam. Potem przyjechała moja siostra i wzięła nas wena na tapetowanie pokoju a właściwie na kończenie, bo połowę pokoju wytapetowałyśmy już w tamtym roku tylko tak jakoś później czasu nie było żeby to skończyć, a potem była długa zima, a potem się nam nie chciało, a potem znowu nie było kiedy i tak się nam robota odciągnęła w czasie. Ale, że z nas spece jak mało kto więc teraz w mig się z tym uporałyśmy i nawet szybko po sobie zrobiłyśmy porządek, a w nagrodę na wieczór pojechałyśmy sobie nad jezioro na działkę do kolegi. Tam była muzyka, piwo, ognisko i kiełbaski. Dzieciaki miały radochęi ganiały po dworze do 200 w nocy, pies miał stresa bo się znalazł w nowym miejscu a ja się ubzdryngoliłam i nawet nie pamiętam jak i kiedy znalazłam się w łóżku...

     Dziś z kolei powrót do rzeczywistości... wieczorem sąsiadka spod 1 zaczepia mnie na klatce i mówi, że sąsiadka spod 2  prosiła ją aby skoro ona mnie zna (dziwne, że ta spod 2 od 8 lat jeszcze mnie nie zna i nie może tego zrobić osobiście) to przekazała mi, że mój kot chodzi do piwnicy i sika do piachu...

Hmm, w takim razie jedyne wyjście jakie widzę z tej przykrej sytuacji - niech sąsiadka zacznie zamykać drzwi  do piwnicy wtedy kot nie będzie tam chodził ani srać ani szczać !

 

     Jakby nie patrzeć nic się specjalnie nie dzieje i nawet nie ma o czym pisać...(>_<)

 

Poniżej kilka fotek z nocnego czuwania przy ognisku  Piaseczno 26.06.2010



 

Wariacje przy  ogrodowym spryskiwaczu



Nocni poszukiwacze szyszek

Polowanie na niebieskie ogniki

Kiedy zaczyna się widzieć coś takiego to znak, że najwyzsza pora odstawić piwo i iść spać...



komentarze (9) | dodaj komentarz

niedziela, 18 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  260 980  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

O mnie

bo całe życie się uczymy...jak żyć

O moim bloogu

wspominki, wypominki, kroniki dnia codziennego i takie tam różne...

Statystyki

Odwiedziny: 260980
Wpisy
  • komentarze: 1960
Bloog istnieje od: 2814 dni