Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 243 261 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Wyjaśnienie

piątek, 30 września 2016 1:55
Skocz do komentarzy

     Przestałam pisać... Blog jednak istnieje nadal ale tylko dlatego, że postanowiłam wszystkie swoje wpisy skopiować "ku pamięci" i dopiero wtedy go usunąć. Za dużo tu mojego życia, żeby się tego ot tak pozbywać, szkoda by mi było, bo lubię tu wchodzić od czasu do czasu i sobie poczytać, przypominać jak było i jaka ja byłam...Tyle, że jak to u mnie, ciągle brak mi czasu, żeby przysiąść i po kolei każdy z wpisów wraz z komentarzami sprowadzić do pdf-u... jeszcze mi "paru lat" brakuje do końca.

       W związku z tym, że w kilku komentarzach pod ostatnim moim tekstem padło pytanie "co u mnie" i czy zamierzam kiedyś jeszcze coś skrobnąć to donoszę, że u mnie wszystko w porządku :)

Dzieciaki zdrowe i rosną jak na drożdżach. Syn przerósł mnie już prawie o głowę. Wywalczyłam dla niego od zeszłego roku indywidualne nauczanie co bardzo mu służy, skończyły się konflikty z rówieśnikami, wzywanie do szkoły, wędrówki po terapeutach i psychologach, w końcu z chęcią chodzi do szkoły i nie ma już zaległości w nauce. Córka pięknie dorasta, czasami się buntuje ale wszystko w normie jak to typowa nastolatka w tym wieku. Czasami się między sobą tłuką - jak to rodzeństwo - ale ogólnie problemów nie stwarzają.

Z R bywa różnie ale "był czas przywyknąć" więc w sumie choć oficjalnie w separacji to nieoficjalnie nadal jesteśmy razem aczkolwiek przez ostatnie kilka miesięcy żyliśmy osobno, bo wyjechał... Ogólnie jednak układy między nami nie są jakieś tam najgorsze choć wzoru do naśladowania jako małżeństwo dla nikogo stanowić raczej nie możemy :D

Zwierzaki cały czas w takim samym komplecie, mają się też całkiem dobrze...

Tak, że nie jest źle.

     A dlaczego nie piszę? Wypaliłam się... Moje pisanie z biegiem czasu zaczęło tracić dla mnie sens, bo przestało być czynnością intymną, wewnętrznym oczyszczeniem - tak je czułam na początku, bo pisałam głównie dla samej siebie zwierzając się często z tego czego bym nie powiedziała na głos - z czasem zostałam tej intymności pozbawiona a wydarzenia z ostatniego wpisu sprawiły, że nagle wszystko przestało się dla mnie liczyć. Musiałam wyjść z szoku, przestawić się na inne tory, poukładać sobie wszystko w głowie, odnaleźć się na nowo a pisanie, dzielenie się z innymi moimi emocjami, wylewanie z siebie tego co leży mi na duszy przestało być ważne... Odechciało mi się pisać, przestałam myśleć o sobie, o tym co gra w mej duszy, odechciało mi się tym dzielić z innymi, poznawać ich opinię... tak samo jak przestały mnie interesować problemy innych. Wszystko stało się nagle mało ważne... Liczy się tylko tu i teraz oraz to co w najbliższej przyszłości. Przeszłość pozostała wspomnieniem a o dalszą przyszłość nie ma sensu się zamartwiać...

     Czy kiedyś jeszcze coś napiszę? Nie wiem, puki nie skończyłam  archiwizować mojej "przeszłości" bloga nie zamykam, czas pokaże czy jeszcze dopadnie mnie natchnienie.

 

 

 

 



Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

piątek, 26 maja 2017

Licznik odwiedzin:  127 909